A na dziedzińcu głuche milczenie,

W komnatach śmierci wilgotne tchnienie,

A hufiec pański zbrojny i strojny

Legł w różnych stronach dalekiéj wojny.

Pan tylko z Jankiem zostali sami,

Z pogadankami, ze wspomnieniami;

Tylko w ich duszy zostały bole:

Rany na ciele, chwała na czole.

XVI

Janek, jak zawsze, do swéj ustroni