Halabardami go otoczyli.
«Po co na ratusz? Héj! hola! hola!
Albom ja zbrodzień? — rzekł żołnierz śmiele —
Ja wracam z boju, z kleckiego pola,
Tatarskie rany noszę w mém ciele!
Szanujcie rany! bo jak Bóg miły,
Jeszcze choć szczudłem bronić się mogę!»
Ale żołdaki go ostąpiły,
Wejścia do miasta przecięły drogę.
«Wasz ratusz żadną nie jest mi władzą!