A waść się znęcasz nad moim progiem,

Czyhasz na cnotę mojego dziecka:

Jakeś tu przyszedł, idź z panem Bogiem!

Nam niepotrzebna łaska szlachecka.

Idź i nie wracaj — albo bądź gotów,

Że cię niegrzecznie za drzwi wywiodę.

Ty panno córko!... dość tych zalotów,

Bo cię zasadzę na chleb, na wodę».

IX

Tak mówił stary groźnie i żwawo,