A głowa krąży jakby po winie.

Marcin Studzieński tancerz ochoczy,

Do tańca córkę wiódł gospodarza:

Iskrą goreją młodzieńca oczy,

Iskra dziewczęce oczki rozżarza,

Gdyby nie hucznéj muzyki gwary,

Gdyby w podkówki tak nie grzmocono,

Można by słyszeć u piérwszéj pary,

Jak jednym taktem uderza łono;

Lecz choć nie słychać nic za łoskotem,