Gdzie naszych swobod złożona dusza!

Na nas by spadły krajowe klęski,

Starzec, niewiasta, dziecię przypłaci».

Tak na ratuszu wołał do braci,

Pan Otoczeńko, burmistrz wileński.

Pan rajca miejski, Stefan Kotwica,

Między swojemi głowa nie lada,

Obywatelski zapał podsyca

I tak powiada:

IX