«Dom moj ubogi, nawet drewniany,
Ale mam w sklepie wiele towarów,
Wolę coś stracić na miejskie ściany,
Niż stracić wszystko z łaski Tatarów.
Zbierałem grosze w ciężkim mozole,
Bo nie tak łatwo teraz o złoto,
Jednak na waszym radzieckim21 stole
Dwie kopy groszy składam z ochotą».
Pan pisarz miejski, człowiek z natury
Do dobrych czynów chętny i łatwy,