Moj35 siwy koniu, do mnie co żywo!
Mamy przed sobą drogę tak wielką,
Szerokie pole i piękne żniwo!
Do mnie stalowa przyłbico stara!
Do mnie mój piękny rycerski pasie!
Kiedy powrócę, zbiwszy Tatara,
Może pan ojciec ubłagać da się...»
W takich nadziejach serce skąpawszy,
Westchnął modlitwą, pomyślał o niéj,
Uronił łezkę, — weselszy, żwawszy