Już zmowę szepcą.

IV

Marcin Studzieński nie wie o zmowie,

Nie zważa na nic i na nikogo,

A taniec idzie, grzmocą grajkowie,

A on zajęty Maryją drogą

Na wypoczynek usiada przy niej

I tysiąc grzecznych przymileń czyni,

Pieści jej rączkę, szepce do ucha,

A głos ma drżący — braknie mu słów...