Nie mogę myśleć o twoim grobie,
Ciebie by w boju wrogi zabiły,
Mnie by zabiła tęskność po tobie:
Panie Marcinie! wracaj nieboże!
A pierś sklepiście okrywaj zbroją,
Rodzice moi zgodzą się może,
Będę szczęśliwą — bo będę twoją»
«Maryjo dobra! — rycerz odpowie —
Pancerz mój twardy, miecz mój nie kruchy
Niosę me życie, niosę me zdrowie,