„Słuchaj, córko Margiera — rzekł do niej półgłosem —

Bądź mężna — niech się twoje męczarnie ukoją.

Podsłuchałem boleśną tajemnicę twoją.

Czyś powinna pokochać wroga twojej wiary?

Niebu tylko wiadomo — jam zanadto stary,

By sądzić wedle siebie dusze młodociane,

Albo w boleściach serca dać balsam na ranę.

Może i prawdę rzekłaś: za lepszych dni świata

Może miłość dwa ludy niezgodne pobrata,

Dla Litwy i dla Niemca będzie Bóg jednaków;