Ja nie cheę tego dożyć — nie cierpię Krzyżaków.
Ale całą nienawiść, co mym sercem miota,
Chciałbym dowieść toporem, lub ostrzem brzeszezota,
Jak dawniej, gdy truchleli na blask mojej zbroi...
Ej, pomarli, pomarli towarzysze moi!
Oni by powiedzieli, niechaj grób ich powie:
Czy doznali mej ręki niemieccy wrogowie?
Lubiłem krew ich sączyć, i dziś, gdyby siła,
Jeszcze stara nienawiść w piersiach by odżyła;
Ale to z równą bronią, gdy do walki zową,