Lecz brzydzę się morderstwem nad bezbronną głową

Wiem, że własnej srogości pożałujem sami,

Gdy pamięć takich mordów naszą cześć poplami.

U mnie droga cześć Litwy, jam chlubny jej chwałą:

Trocha się za nią potu, trocha krwi wylało,

Zwyczajnie stary żołdak, co mam, tym się drożę.

Inaczej o tym myślą ofiarniki boże;

Oni hełmu nie dźwigną, pod mieczem nie staną,

Im trzeba wieść przed ołtarz ofiarę związaną,

By swą wściekłość pobożną wywarli do syta!”