Prawicą nieprzytomnie głownię miecza ima,
Woła o kroplę wody — choć w niemieckiej mowie,
Lecz dźwięcznym jego głosem wzruszeni wrogowie
Stanęli jakby wryci — choć pogańcza zgraja:
Och, bo serce litewskie łacno22 się rozbraja!
I litewski oprawca najdzikszej postaci
Spojrzał niepewnym wzrokiem dokoła współbraci,
I była jedna chwila w tym sercu ze skały,
Miłosierdzie i zemsta że się zawahały;
Lecz się wnet opamiętał — i uśmiechnął zdradnie: