Tego nie wiem — lecz w Bożym miłosierdziu tuszę129:

Bo czuję, że ta miłość uświęca mi duszę.

Ale za cięższą zbrodnię, za gorszą ohydę

Snadź mi Pan Bóg poczyta, że na wojnę idę

Jak dowódca łuczników: — czyż postąpię godnie

Wiodąc miecze mordercze, pożarne pochodnie?

I rozbijając piersi, zapalając ściany,

Gdzie byłem, nieprzyjaciel, jak brat powitany?

Gdzie mnie srodzy Litwini przyjęli, jak swoi,

Gdzie Margier chlebem karmi, Lutas pieśnią poi,