Że spokojnych mieszkańców nigdy nie ugniecie,

Że poszanuje starca, niewiastę i dziecię,

Taką wykonał w duchu przysięgę dostojną,

Przyjmując Przenajświętszy Sakrament przed wojną.

Lecz choć serce umocnił prawowierną modłą,

Choć go wezwanie starszych na wojnę powiodło,

I choć wojnę z pogaństwem za zasługę liczy,

Uczuwa na sumieniu wyrzut tajemniczy,

A gdy jego walecznych łuczników drużyna

Dawną pieśnię pochodu chórem rozpoczyna,