Targa się przebić własne wiarołomne łono;

Lecz wiara, co od dziecka w serce mu wpojono,

Rozpaczliwe dumania w pogodniejsze zmienia,

I szepce mu o dziele wiecznego zbawienia:

Że jako rycerz Boży w chrześcijańskiej walce

Nawróci lub pokona dzikie bałwochwalce,

Że przezeń może ujrzą światło wiekuiste

Synowie odrzucenia, Twoje wrogi, Chryste!

Że w bogach Litwy szatan zamieszkał widomie,

Że Znicz to z iskry piekieł rozniecone płomie,