Że kto tylko na Litwie wytępi bożyszcza,

Kto bezbożne świątynie obróci na zgliszcza —

Będzie wielkim w niebiesiech, siłę piekieł wydrze,

Jak niegdyś święty Jerzy, co łeb strzaskał hydrze.

Ale nad wszystkie myśli, myśl święta, jedyna

Wdzięczy się do kochanka i chrześcijanina:

Że lube czoło Egli przez chrzestne polanie

Zaświeci aureolą i godnym się stanie

Tego nieba, co dzisiaj przeczuwa pierś drobna,

Tych aniołów, do których jak siostra podobna.