„Wolałbym nie pić wina przez całe dwa lata,

Niż widzieć, jak się rumak przed wojną spotyka:

Bo to niedobrze wróży szczęściu wojownika.

Młody wódz! zła nadzieja po takim wyborze,

I sam zginie do licha, i nas zgubić może.

Co nas spotka na Litwie, krew, czy miodek stary,

Na odwagę, łucznicy, zatrąbmy w puchary!”

I ze skórzanej sakwy nasączył w róg wina,

Wychylił, i wesołą piosnkę rozpoczyna

Za Wilhelmem łuczniki wypili, zapieli140;