Gromadzą się i tulą pod skrzydła macierzy —
O dziesięć mil wokoło zbierają się w grona,
Spieszy do zamku Pullen ciżba przepłoszona.
Margier otwiera wrota — spotykać wychodzi;
A dziesięć wielkich czółnów i rybackich łodzi
Snuje się wciąż po Niemnie, wyściga się, spieszy
Gwoli mężów i niewiast i kapłanów rzeszy.
Z dziesięciu bujnych łanów wymłócono żyto,
Pięćdziesiąt tucznych wołów na pokarm zabito,
Nawarzono ałusu143, nasycono miodu,