Jakby serce z kamienia nic a nic nie boli;

Schmurzył czoło, brew męską nacisnął na oczy,

Lecz z jego orlich źrenic łza się nie potoczy.

X

Ludno i gwarno w zamku przywykłym do ciszy;

Ledwie zdoła pomieścić tysiącznych przybyszy.

Uwijają się tłumy i konno i pieszo;

Mężowie ostrzą miecze i kamienie krzeszą

Na topory i młoty, na dzidy i strzały

(Oręż ze staroświeckich czasów pozostały); —