A poważni starcowie zszedłszy się do rady,

Opowiadają dawne krzyżackie napady,

Ciosają krzepkie drzewca do stalnych bardyszy,

I uczą władać bronią młodszych towarzyszy.

Najstarszy z między starców, Lutas siwobrody,

W gromadzie wojowniczej zwija się jak młody;

Piorunny jego o krzyk na chwilę nie zmilczy;

Przywdział do góry włosiem szubę147 z szerści wilczej,

I sutym łbem, z leśnego niedźwiedzia odartym,

Przystroił siwą głowę i napuścił hartem