„Hej! — woła — naprzód, Litwo! na mury, na wały!
Ażeby duchy ojców was nie przeklinały,
Ażeby wasze dzieci wyrastały krzepko!
Widzicie? miecz krzyżacki tuż nad ich kolebką,
Słyszycie? psalm niemiecki już zatrząsa knieję,
Oto już dym pożarny zza lasu czernieje; —
Patrzajcie, tam, na lewo! naprzeciw Puniały
Sztandar Wielkiego Mistrza połyska się biały!
Widzicie liczny hufiec, co tej szmaty strzeże?
Złocisto żwirowane błyszczą ich puklerze,