I wali się na brzegi niezliczona tłuszcza,

Na Niemen dziesięć płytów, dziesięć tratew spuszcza,

Tłum się ciśnie na pomost, aż zatapia drzewa,

A na każdej z tych tratew chorągiew powiewa,

Zadrgał Niemen — wioślarze uderzyli w wiosła,

Połowa wojsk krzyżackich żwawo się poniosła

Margier skinął, wycelił — i z tratew, co płyną,

Krew bryzgnęła ruczajem nad Niemna głębiną,

I zajękło sto piersi wyziewając ducha,

I sto trupów krzyżackich do głębiny plucha158.