Wioślarze przyspieszają i wiosła, i drąga,

Kipi Niemen — rząd tratew pod wały nadciąga.

Z przekleństwem wystrzelili krzyżackie łuczniki,

I kilka mężnych trupów od strony Puniały

Stoczyło się z okopów przez urwiste wały,

Aż w Niemnowej topieli drgnął łoskot ponury

Jak gdyby stos kamieni zawalił się z góry.

XV

Przybijają do brzegu najezdnicze tratwy;

Lecz wybrzeże urwiste, a przystęp niełatwy,