Nieśmiertelną odwagę w swej piersi poczuli.
W poszarpanych odzieżach, okryci kurzawą,
Dobyli sił ostatnich na obronę krwawą;
Krzycząc z ochrzypłej piersi usty spalonemi,
Uderzyli zajadle na wroga swej ziemi.
Niemieckim szwargotaniem wzywając Maryję,
Krzyżak ciężkim pałaszem każdy cios odbije.
A kiedy lotna strzała nie służy z pobliska,
Przy obalonej ścianie dwa wojska się ściska,
W jedną potworną całość zlewa się i splata,