Twarz blada, krwią zabiegło bohaterskie oko,

A miecz jego morderczy, gdy się żniwo kończy,

Silnie utkwiony w ziemię krew kroplami sączy.

XVII

Wokoło wodza ciżba strudzona i cicha

Trupy Niemców do Niemna pogardliwie spycha;

Nie odziera ze zbroi: bo zanadto spieszy.

Legł mężny Hanneberger, pan Niemieckiej Rzeszy,

Znany rycerz turniejów, co z żywą ochotą

Szedł z Krzyżaki na Litwę po laury i złoto;