Książe saski przez ramie dostał cięcie żwawe;

Poległ komtur z Elbląga, co radził wyprawę;

A Wilhelm, stary łucznik, co na miód się kwapił,

Zamiast kowieńskich lipców krwi własnej się napił,

Padł przy zachodniej baszcie przywalony cegłą.

A co prostych rajtarów162 i knechtów163 poległo?

Pan tylko z górnych niebios policzyć to może,

I na cię, Wielki Mistrzu, hrabio Teodorze

Policzy krwi ich winę!

XVIII