„Jutro plon się pożnie!”

Rzeki Margier sam do siebie, i zwrócił pobożnie

Bohaterskie spojrzenie ku wieczornej zorzy.

„Ausko164 święta! tyś bóstwo, w tobie ogień boży,

W tym zarzewiu kraśnieje potęga i siła;

Dzięki, żeś jego iskrę w piersi nam rzuciła!

Wróg odparty na chwilę, gdy wróci na dłużej

Kraśna jutrznio! twój promień niech nam szczęście wróży! —

Do roboty, Litwini! za nami są nieba,

Zgruchotano nam mury, naprawić je trzeba