Lubieżne krotochwile bezczelnie przytacza,

A pjane serce wodzów w takt bardonu181 tętni;

Otaczają śpiewaka rycerze namiętni,

Gromada strojna w togi i zakonne płaszcze

Na słowa nieprzystojne śmieje się i klaszcze;

Najdzielniejsi wodzowie, najgorliwsi księża,

Każdy ku brzydkiej pieśni uwagę natęża,

Nalewa pełny puchar niemieckiego wina

I wtórować śpiewaczym tonom rozpoczyna.

Piosenka i modlitwa i dziki gwar szału