Niegodne dziecka Litwy uczucia wyznała?

Dlaczegom jej nie zabił? jednym cięciem mojem

Obdarzyłbym i Eglę, i Litwę spokojem!

Czemum ci nie dał zginąć na ofiarę piekła?

Czemu ze starych oczu łza grzeszna pociekła?...”

Tak Lutas, słabym głosem rozdzierając płuca,

Na wilgotnej murawie targa się i rzuca,

I ręce to wypręża, to do prośby składa.

„Młodzieńcze! jeszcze jedna zostaje ci zdrada:

Ukazać loch tajemny — O! rycerzu krzyża!