Jak gdyby nory lisie lub kryjówki węże,

Których brytan nie zwietrzy, a człek nie dosięże.

Och! bo walczyć na zabój z niemieckimi syny

Trzeba mieć chytrość lisią i żądło gadziny,

Nie dowierzać sojuszom, być zdradnym jak oni,

I we śnie nie upuszezać toporu ze dłoni.

Perkunie! groźny boże Litewszczyzny starej!

Któremu krew i ogień najmilsze ofiary,

Czemu twoi czcziciele tak miękcy, tak prości?

Czemu wiecznie twa srogość w ich piersiach nie gości?