Ty przywiodłeś do Pullen krzyżackich siepaczy,

Wniosłeś do mojej strzechy i miecz, i pożogę,

Dzisiaj Litwa chce ofiar — cofnąć się nie mogę.

Moja powinność umrzeć w ofiarnej postaci

Obok mojego ojca, obok moich braci.

Weź ten krzyż... mnie nie wolno nosić go na łonie:

Egle ze swymi bóstwy w jednym stosie spłonie.

Stąd nie zdołasz mnie wyrwać całą swoją mocą

I nigdy się nie dowiesz: do kogo i po co

Zaszlę ostatnią modłę...”