Czemu serce nie kipi w swobodzie młodzieńczej

Gdy szlachetne żądanie skutkiem się uwieńczy?

Już swobodny od mieczów i pogorzeliska,

Czerpa wodę z potoku, na twarz lubą pryska —

Egle dala znak życia, snadź że coś pamięta,

Swobodniej odetchnęła pierś, bolem ściśnięta,

Otwarła jasne oczy — o radosna zmiana! —

I niebem zabłysnęła dla duszy młodziana,

I sili się przypomnieć wszystkie dnia koleje:

Gdzie jest? dokąd ją wiodą? co się w zamku dzieje?