Tak jęknęła boleśnie i ręce załamie,

I znów omdlałą głowę przewiesza na ramię,

tA Ransdorf klęczy przed nią i słowa nie mówi,

A wioślarze, na wodza skinienie gotowi,

Zepchnęli łódź do wody, zaszumiały wiosła,

I fala z cichym szmerem ich czółno poniosła.

XV

A na zgliszczach zamkowych kipi bój zajadły:

Zwęglone od płomienia ściany już opadły,

Do Niemna, do Puniały płynie krew ruczajem194;