Już Marti wśród gorących płomieni skonała,

Już słychać słaby łoskot ledwie kilku młotów,

Margier krwawą ofiarę już dopełnić gotów

I przebić własne piersi.

XVI

Wtem z Niemna od brzega

Płynącą łódź krzyżacką z daleka postrzega:

Poznał postać Ransdorfa — rzucił wzrok sokoli:

Poznał Eglę — zapłakał... bo mu serce boli.

„Bogowie! ja tu czuwam, gdzie o Litwę idzie,