Margier nie dzisiaj42 walczy z drużyną krzyżaczą,

I słyszał jej przysięgi, i wie, co te znaczą;

Uśmiechnął się... podumał... i uwierzył z wolna,

Czy szczeroci młodzieńczej, co kłamać niezdolna,

Albo słowa litewskie cud zdziałały na nim,

Które w uściech43 niemieckich brzmiały pojednaniem:

Bo w słowach macierzystych jest urok nie lada,

Wróg zawsze nas rozbroi, gdy nimi zagada,

Zawsze zdoła przygasić niechętne zarzewie —

Och, i dobrze, że o tym czarodziejstwie nie wie!