Gdy patrzy w święte niebo, lub w jej piękne oczy.

Ale niewinność serca, to, jak pył na kwiecie,

Pierwsza burza żywota oberwie i zmiecie.

Ledwie włócznię udźwiga, ledwie pancerz spina,

Poszła na dwór krzyżacki niewinna dziecina;

Tam starszyzna i młodzież, wśród hucznej swawoli,

Z najdroższej jego wiary odarli powoli;

Tam, gdy ucho ciekawe bluźnierstwom otworzy,

Zawahał się w swej wierze i miłości Bożej,

Zakosztował z puharu — przed rumieńcem z wina