Kędy stare proporce i podarte krzyże

Uniosły na brzeg morski jego myśli chyże,

I przypomniały sercu swobodę dziecinną

I chatę rodzicielską, i miłość niewinną,

I duch jego uniosła tajemnicza władza,

I zapłakał — łzą świętą, co duszę odmładza.

XVI

Dziwna jest kolej czasów, gdy nam serce boli:

Bo lata płyną prędko, ale dni powoli;

Miesiąc przemknie nad głową, jak chmurka niestała,