Po choć spokojne czasy, trzymaj się na wodzy,

Któż wie, co teraz myślą najezdnicy srodzy?

Kogut zapiał... to północ... śpi cała gromada,

Skądże ten blask od ognia, co na bramę pada?

Przedziera się, migoce blask żywy iskrzaty

Przez okienko podziemia, zza żelaznej kraty,

To przygaśnie, to buchnie, to znów się zaciemni;

Znać, że ludzie przy ogniu snują się tajemni,

Zebrali się tak późno, tak cicho, gromadnie...

Litwa czary wyrabia? a któż ją tam zgadnie?