Wsparty na dzielną włócznię, nieruchomie80 stoi;

Choć mu tajemnych myśli nie wyczytać z twarzy,

Pewno, że nie o sobie, lecz o Litwie marzy;

Chętnie dostojną głowę pod topór położy,

Pyle tylko nad Litwą uśmierzyć gniew boży,

Byle Poklus ujęty, kiedy krwią opłynie,

Wyrwał mordercze żądło krzyżackiej gadzinie.

Zna, że ze swoją twierdzą i z pierśmi mężnymi

Chroni jak mur od Niemna macierzystej ziemi,

Czuje dobrze, że tarcza w jego rękach święta,