Że skończona przy grobie robota kopaczy,

Już robak czeka w mogile!

Już przychodzi ksiądz z krzyżem... o zaczekaj księże!

Nim ojciec czarnych wołów do wozu nie wprzęże,

Zostaw nam gościa przez chwilę...

Zakołatała wieko wierna ręka cieśli,

Wóz słomą potrząsnęli i trumnę wynieśli,

Karawan chatę wymija —

Z żółtemi gromnicami, w uroczystéj parze,

Śpiewając podchmieleni idą gospodarze,