Płacz niewiast niebo przebija.

Nawet wójt, choć twarz jego tak groźna i dzika,

Uszanował pokłonem trumnę nieboszczyka,

Młodzieńcze! straszno ci w grobie?

W obumarłych źrzenicach łza ci pewno stoi,

Żal sercu rzucać wioskę, gdzie cudzy i swoi,

Tak rzewnie płaczą po tobie?!

A jednak ja przechodzień, co patrzę z daleka.

Czuję jak się krew moja pod sercem zapieka,

Jak mię pot zimny opływa; —