Zwołać trąbą naród mnogi,

I gdzie ulic cztéry drogi,

Smagać do krwi niegodnego...»

II

Płyną lata!... on w ciemnicy,

Przyszedł dzień świętego Jana,

Dzień to święty bez różnicy,

Dla Araba i Hiszpana.

Składa modły tłum narodu,

I w meczecie, i w kościele,