Chce zbić tarczę na igrzysku,
Prosi swego konia, broni».
Król zakrzyknął: «On? w téj chwili?
Jeszcze w lochu nie zgnił marnie?
Chyba żeście mu szczędzili,
Głodu, więzów i męczarnie?!
Niech tu przyjdzie! hola straże!
Dać mu jego strój orężny!
Gdy go dźwignie, cud pokaże,
Jeden więzień niedołężny!»