Sielanka

Wczora, młody łazarzu63, śledząc wzrok twój pilno,

I słysząc w zeschłych piersiach muzykę mogilną,

Tętno co słabo kołata...

Kłamałem twéj rodzinie i tobie, i sobie:

Że cię ręka lekarza podźwignie w chorobie,

Że jeszcze wrócisz do świata.

Dzisiaj — w jodłowéj trumnie leży trup młodzieńczy,

Matka upadłszy na twarz, żałościwie jęczy,

Głową o trumnę uderza;