Wsiadł na rumaka, co parskał na stronie,

Ze strzałką na łbie, z jedną białą nogą;

Starzec zacmoknął, zaświsnął na konie

I wóz wyruszył wywijaną drogą;

A za kolaską, gdzie siedzieli starce,

Leciał młodzieniec, wywijając harce.

Stary woźnica, jak za dawnéj chwili,

Cóś sobie dumał popuściwszy wodze,

Stuknął trzy razy o kamień na drodze

I pod kościelną dzwonnicę przybyli.