A Szeligowie, jakby dwaj chłopięta,

Starzec i młodzian w komże się ubrali,

W ofierze Pańskiéj świadomi posługi

Jeden do mszału, a do dzwonka drugi.

Stary Szeliga, wnet po Agnus Dei76,

Uderzył w dzwonek i świéczkę rozżarza

Zmówił psalm wiary, miłości, nadziei.

Młody Szeliga klęknął u ołtarza;

A ojciec Skarga jak Opatrzność święta

Czule przeżegnał głowę penitenta.