Chce o cóś prosić: —
«Ojcze miłościwy!
Nim wasze konie miarkę owsa zjedzą,
Raczcie poświęcić mój domek ubogi,
Moję oborkę, moje sienne stogi,
Moję pasiekę, co leży pod miedzą!»
«Niech wam Bóg szczęści! — ksiądz Skarga odpowié,
Zwracając k’niemu swe spojrzenie czułe —
Powiedzcie jeno memu pachołkowi,
Niech tu przyniesie i komżę, i stułę.