«Niech spokój Pański nad wami zaświta,

Niech wasze głowy anioł stróż osłania,

Niech błogosławi sny i czuwania!»

Wszedł do komory, gdzie się chowa jadło,

Pokropił wodą i dodał co prędzéj:

«Bogdaj wam nigdy łaknąć nie wypadło;

Bogdaj tu było przytulisko nędzy!

Ty znasz, co nędza, Szeligo mój drogi.

Dzisiaj dostatek widzę dzięki Bogu;

Dajże mi słowo, że żaden ubogi