Jego życzliwe dla Szeligi chęci.

Jak on wygląda, co czyni, co mówi,

Jako mu syna błogosławił w drogę,

Święcił domostwo, dobytek bogaty,

Jakiemi słowy udzielał przestrogę

I jako zaklął wrota jego chaty.

Wszyscy pobożni nieśmiało, z oddali,

Na tajemnicze wrota spoglądali;

Każda litewska bogobojna dusza,

Jeśli do jakich czuje się bezprawi,